Kawa z żołędzi i inne leśne przetwory

W przeszłości Ziemię Tarnogórską porastała Puszcza Śląska. Dziś o jej istnieniu przypominają lasy, które zajmują około 60% powierzchni powiatu tarnogórskiego. Zbieranie darów natury przez długie tysiąclecia było podstawowym sposobem zdobywania pożywienia przez miejscową ludność - płody runa leśnego stanowiły zawsze ważny element diety lokalnej społeczności; także i dziś są chętnie zbierane. Zbierano wszystkie owce, które nadawały się do celów spożywczych. Najważniejsze znaczenie w tradycyjnej śląskiej kuchni miały przyrządzane z nich przetwory, dlatego też dość rzadko przyrządzano potrawy ze świeżych owoców leśnych.

Kawa z żołędzi

Składniki: 1 kg żołędzi, 2 litry wody
Przygotowanie: żołędzie zalać zimną wodą, odstawić na dobę, na drugi dzień odcedzić, zalać ponownie 2 litrami wody, zagotować, ostudzić, odcedzić, żołędzie osuszyć na ciepłej blasze, obrać z łupin, prażyć w piekarniku lub na rozgrzanej patelni, zmielić, wsypać do słoiczków lub puszek.

Żołędzie na kawę często prażono bezpośrednio na blasze pieca. Niekiedy do tak przygotowanej kawy dodawano dla wzmocnienia smaku nieco cykorii, cynamonu czy odrobinę wanilii, imbiru lub mieszano z kawą zbożową. Dziś kawę z żołędzi, wzbogaconą korzennymi przyprawami, można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Z drobno mielonych żołędzi robiono też namiastkę mąki do pieczenia chleba a z grubo mielonych namiastkę kaszy.
 
Prażone nasiona buka

Składniki: nasiona buka
Przygotowanie: nasiona wyjąć z kolczastej miseczki owocowej, namoczyć przez kilka godzin w wodzie, zostawić do przesuszenia, prażyć w średnio gorącym piekarniku, po przestygnięciu wyłuskać nasiona.
 
Prażone nasiona buka jadano tak jak dziś jada się prażony słonecznik, czy dynię. W dawnych czasach a także w czasach głodowych spowodowanych klęskami żywiołowymi, zmielone prażone nasiona buka dodawano do mąki lub też stanowiły one namiastkę maki do pieczenia chleba a także sporządzano z nich gęstą bryję. Ponieważ nasiona te zawierają szkodliwy dla ludzkiego organizmu alkaloid - faiginę oraz kwas szczawiowy owce buka przed spożyciem muszą być poddane prażeniu. Z nasion w procesie zimnego tłoczenia uzyskiwano olej jadalny. W czasach głodu zebrane wiosną liście buka przyrządzano podobnie jak szpinak lub kapustę. Podczas pracy w lesie młode kwaskowate liście o orzeźwiającym smaku jedzono prosto z drzewa.

Konfitura z tarniny

1 kg przemarzniętych owoców tarniny, 1 kg cukru, 1/2 litra wody
owoce tarniny opłukać, wyjąć pestki, cukier zalać wodą i ugotować syrop, owoce włożyć do gorącego syropu, gotować 10 minut, odstawić na pól doby, po czym ponownie gotować 10 minut i odstawić kolejne pół doby, po upłynięciu 12 godzin gotować 20 minut, gorąca konfiturę włożyć do ciepłych, wyparzonych słoików i postawić w chłodnym miejscu.

Konfiturę z tarniny podawano z herbatą oraz używano ją do sporządzania sosów. Z tarniny przygotowano też sok, drzem, wino i nalewkę. W medycynie ludowej herbata z kwiatów tarniny zalecana była jako łagodny środek przeczyszczający i moczopędny.

Dzika róża ucierana

Składniki: 1 kg płatków dzikiej róży, 1/2 kg cukru, 1 łyżeczka kwasku cytrynowego lub sok z cytryny.
Przygotowanie: płatki róży przebrać, obciąć białe nasady płatków (mają gorzki smak), umyć i wysypać na ściereczkę, aby obeschły, przełożyć do naczynia, zasypać cukrem, zostawić do następnego dnia, następnego dnia, gdy płatki puszczą sok ucierać w makutrze drewnianą pałką do uzyskania jednolitej masy, dodać kwasek cytrynowy i ucierać aż całkowicie się rozpuści, uzyskaną masę ubić w słoiczkach i dobrze je zakręcić.

Płatki róży przed zasypaniem ich cukrem można zmielić w maszynce do mięsa. Zamiast ucierać je w makutrze można utrzeć je w malakserze. Utarte z cukrem płatki dzikiej róży stanowiły wykwintny dodatek do deserów i były przygotowane przede wszystkim w domach magnackich i bogatych domach mieszczańskich. W innych gospodarstwach rzadko pozwalano sobie na taki "zbytek" i z płatków róży sporządzano konfitury, którymi nadziewano pączki lub sok, który dodawano do herbaty.

Sok malinowy

Składniki: 3 litry leśnych malin, 60 dag cukru, kwasek cytrynowy,
Przygotowanie: dojrzały maliny przebrać (odrzuć rozgniecione), opłukać i wrzuci do emaliowanego garnka z niepełna szklanka wody, gotować aż maliny się rozgotują i wypłynie z nich sok, zdjąć z ognia, przestudzić i przeciskać delikatnie (lub tylko osączać) przez płócienny worek, tak aby spłynął z niego tylko sam sok bez miąższu, sok wlać do emaliowanego garnka, dodać cukier i szczyptę kwasku cytrynowego, zagotować, wlać do czystych i wyparzonych butelek lub zakręcanych słoików, dokładnie zamknąć, gotować w kąpieli wodnej około 15 minut.

W śląskiej kuchni nic nie mogło się zmarnować, dlatego pozostały w worku miąższ wkładano do garnka, zalewano wodą i zagotowywano. Po zagotowaniu odcedzano powstały płyn i dodawano do niego cukier i mocno chłodzono. Uzyskany w ten sposób napój dobrze gasił pragnienie letnie pragnienie. Z malin sporządzano również między innymi ocet malinowy: słój w 1/4 objętości zapełniano malinami, zalewano gorącą wodą, nakrywano gazą i pozastawiano na 2 tygodnie na słońcu. Następnie przecedzona przez serwetę i wlewano do butelek. Butelki zamykano korkiem i lakowano. W ten sam sposób przygotowywano ocet z czerwonych porzeczek.

Sok z czarnych borówek

Składniki: 1 kg czarnych borówek, 1 litra wody, 15 dag cukru.
Przygotowanie: borówki umyć i rozdrobnić, zaląc wrzącą wodą, doprawić cukrem, odcedzić albo wycisnąć, sok podgrzać odszumować, wlać do czystych wyparzonych, ciepłych butelek i pasteryzować około 10 - 15 minut.

W podobny sposób przyrządzano sok z czerwonych borówek. Czerwone borówki trudno oddają sok, dlatego trzeba je rozdrobnić (można zmielić je w maszynce do mięsa). Sok z jagód przyrządzano też bez cukru z dodatkiem wiśni: "Jagody czarne i wiśnie, suche i dojrzałe sypać w czyste butelki, korkować mocno, owiązać sznurkiem i wstawi do garnka z sianem i woda. Postawić na ogień i gotować, licząc od zagotowania 3 kwadranse. Gdy przestygną, maczać korki w laku. W zimie na zupę kompot lub kluski". Z czarnych borówek przygotowywano susz - owce suszono na słońcu. Susz jagodowy do dziś stosowany jest skutecznie przy biegunkach. Z jagodowego suszu sporządzano także napój, zupę jagodową i używano go jajko dodatku do kompotów. Z borówek sporządzano też galarety i wino.
Tarnowskie Góry


udostępnij artykuł w serwisie społecznościowym:

TG.NET.PL

Portal Powiatu Tarnogórskiego - Tarnowskie Góry
logowanie do poczty dla Klientów Portalu

KONTAKT

redaktor naczelny - Zbigniew Markowski
adres redakcji: Nakło Śląskie, ul. Sienkiewicza 7
tel.: 32 284 36 85,
portal@tg.net.pl

REKLAMA

Zapraszamy do zapoznania się
z naszą ofertą reklamy banerowej,
- kontakt:
portal@tg.net.pl