Tarnogórski Program Edukacji Regionalne "Indianer"
serwis Portalu Powiatu Tarnogórskiego
www.tg.net.pl

autorstwo
: Zbigniew Markowski



CHODZENIE Z NIEDŹWIEDZIEM
Śląskie tradycje karnawałowe

  tematy powiązane:
    Wigilijny stół... - tekst
Śląski stół wielkanocny... - tekst
Prządki i wyszkubki - tekst
Śląskie ptoki - tekst
Maszkiety - tekst
Przysłowia i mowy potoczne... - tekst źródłowy
Kulinarne dziedzictwo - tekst
Zaproszenie do śląskiego stołu - scenariusz lekcji
W dżinsach i w brzuśloku - scenariusz lekcji
Święta pisankami malowane - scenariusz lekcji
Dawnych choinek czar - scenariusz lekcji
Kożdy Slonzok mo swojego ptoka - scenariusz lekcji
   

- pobierz poniższy tekst w formacie Microsoft Word -

Cele

  • Zapoznanie z pojęciem "karnawał" oraz z dawnymi śląskimi zwyczajami związanymi z karnawałem
  • Przygotowanie do pracy w zespołach zadaniowych
  • Rozwijanie zdolności kreatywnego myślenia
  • Przedstawienie użytkowej formy sztuki - projekt zaproszenia, projekt wystroju sali balowej, projekt kostiumu balowego
  • Stymulowanie intelektualnego i emocjonalnego rozwoju poprzez aktywność twórczą
  • Wzbudzanie zainteresowania życiem przodków i dziedzictwem kulturowym regionu
  • Postrzeganie współczesności jako kontynuacji dzieła wcześniejszych pokoleń, poczucie ciągłości obyczajów oraz tradycji
  • Kształtowanie zachowań sprzyjających kultywowaniu tradycji regionalnych

Przebieg lekcji

Zadania dla nauczyciela

  • Przypomnienie pojęć: "obrzęd", "zwyczaj", "tradycja"
  • Wykład na temat "Zwyczaje i tradycje karnawałowe na dawnym Śląsku" (ściąga)
  • Podział uczniów na zespoły zadaniowe
  • Przeprowadzenie losowania kartek z nazwami planowanego balu przebierańców np. : "W świecie owadów", "W oceanicznych głębinach", "Na cyrkowej arenie", " W księżycowej poświacie" itp. ( Można wcześniej z uczniami ustalić tematykę planowanych bali kostiumowych, należy jednak unikać typowych skojarzeń takich jak np. "Dziki Zachód", "Harleyowcy" itd.)
  • Przygotować zaproszenie na bal (redakcja tekstu i formy graficznej zaproszenia)
  • Zaprojektować wystrój sali balowej
  • Zaplanować menu
  • Każdy z członków zespołu projektuje swój kostium na bal
  • Przeprowadzenie prezentacji przygotowanych przez zespoły projektów balu
  • Przeprowadzenie dyskusji kończącej lekcje na temat: Jakie zwyczaje karnawałowe zachowały się do dnia dzisiejszego, a jakie nie. Dlaczego waszym zdaniem tak się stało i dlaczego współcześnie tak rzadko organizuje się bale przebierańców?

Zadania dla zespołów uczniowskich:

  • Zaprojektowanie zaproszenia na bal (redakcja tekstu i formy graficznej zaproszenia)
  • Zaprojektowanie wystroju sali balowej
  • Zaplanowanie menu na bal
  • Zaprezentowanie projektu pozostałym uczniom

Zadania dla uczniów

  • Zaprojektowanie kostiumu na bal
  • Aktywny udział w dyskusji

Metody i formy pracy

Wykład, dyskusja, burza mózgów, projektowanie, prezentacja

Pomoce dydaktyczne

B. Ogrodowska: Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Muza S.A., Warszawa 2005,
K. Żygulski : Święto i kultura, IWZZ, Warszawa 1981 (ściąga), blok rysunkowy, karton, ołówki, kredki, flamastry, farbki, pędzelki

Osiągnięcia

Uczeń potrafi

  • Wyjaśnić pojęcia "obrzęd", "zwyczaj", "tradycja"
  • Wyjaśnić pojęcie "karnawał"
  • Opowiedzieć o zwyczajach karnawałowych na dawnym Śląsku
  • Wskazać zwyczaje, które zachowały się do dnia dzisiejszego
  • Zredagować tekst zaproszenia
  • Zaprojektować kostium balowy
  • Zaprojektować wystrój sali balowej
  • Zaplanować menu
  • Pracować w zespole zadaniowym
  • Zaprezentować wykonany projekt
  • Brać swobodny udział w dyskusji

Uczeń kształci

  • Umiejętność pracy w zespołach zadaniowych
  • Zachowania kreatywne
  • Zdolności manualne
  • Umiejętność brania udziału w dyskusji
  • Umiejętność wyrażania własnych opinii
  • Poprawność wypowiedzi ustnej
  • Postrzeganie współczesności jako kontynuacji dzieła wcześniejszych pokoleń, dostrzeganie ciągłości obyczajów oraz tradycji
  • Zachowania sprzyjające kultywowaniu tradycji regionalnych
  • Zachowania sprzyjające ochronie niematerialnego dziedzictwa kulturowego

Ściąga dla nauczyciela

Nazwa karnawał pochodzi od łacińskiego carnavale, którego człony carno oznacza mięso a vale - bywaj zdrów. W wolnym przekładzie tłumaczone jest to jako pożegnanie, poniechanie mięsa - mięsopust. Nazwę tę wywodzi się także od łacińskiego corvus navalis, jak w czasach starożytnych nazywano rzymską łódź na kołach, pojawiająca się na ulicach Rzymu jako wielki ukwiecony pojazd Dionizosa podczas hucznych obchodów powitania wiosny. Karnawał najprawdopodobniej ma swoje najdawniejsze początki w greckich i rzymskich świętach wczesnowiosennych ku czci Dionizosa (Bachusa). W Europie, głównie w krajach śródziemnomorskich, które uważa się za kolebkę hucznych zabaw karnawałowych, odbywały się w czasie karnawału liczne pochody, widowiska uliczne i maskarady.

W średniowieczu wsławiła się nim Wenecja, która do dnia dzisiejszego z nich słynie. Pierwsze źródłowe wzmianki o karnawale polskim pochodzą z początku XVI wieku (jako oficjalne protesty duchownych przeciw prowadzącym do grzechu zabawom) jednak ich tradycje bez wątpienia są starsze. Przypuszcza się, że barwne korowody i maskarady wpisały się w tradycję polską dzięki królowej Bonie Sforcy. Co do okresu trwania karnawału zdania sa podzielone. Jedni autorzy za czas trwania karnawału przyjmują okres pomiędzy Nowym Rokiem a Środą Popielcową, która jest świętem ruchomym zależnym od Wielkanocy, inni zaś okres między świętem Objawienia Pańskiego (6 stycznia), popularnie zwanym dniem Trzech Króli a Środą Popielcową (święto ruchome, zależne od Wielkanocy). Karnawał po staropolsku zwany był zapustami a ostatni ich tydzień lub tylko trzy dni zwane były mięsopustem; zwano je też ostatkami lub kusymi (diabelskimi) dniami, kusakami, dniami zapuśnymi.

Nowy Rok był dniem w którym powszechnie składano sobie życzenia. Po wyjściu z kościoła wszyscy pozdrawiali się "Do siego roku!". Dłuższa forma tych życzeń brzmiała: "Od siego do siego, daj nam Boże doczekać albo takiego, albo lepszego". Dzień ten jest ogólnie akcentowanym dniem rozpoczęcia nowej rachuby czasu, okazją do życzeń, bilansu, rysowania wizji przyszłości. Współcześnie w święcie tym widoczne są elementy odchodzącego roku ucieleśnione w satyrycznej noworocznej szopce oraz związane z powszechnym składaniem sobie życzeń wyrażone w tradycyjnym noworocznym orędziu głowy państwa adresowanej do całego narodu. W Polsce pierwsze bale sylwestrowe pojawiły się dopiero na początku XIX wieku i to początkowo tylko w wielkich miastach. Noc przejścia starego roku w nowy uchodziła za czas cudów, diabelskich harców, powrotu zmarłych itp. W noc tę stawiano wróżby na nowy rok, Zanim przychodziło do wróżb, ludzie udawali się do kościoła. Karnawał w Polsce, tak jak w innych krajach, był czasem zabaw, tańców, biesiad i pijatyk. Bawiono się niezależnie od stanu, płci, miejsca zamieszkania i wieku. Jedzono dużo i tłusto, a jeszcze więcej pito.

Na szlacheckich i magnackich dworach urządzano polowania i turnieje, wystawne uczty, huczne bale i bardzo modne już w XVII wieku bale kostiumowe i maskowe. Czas karnawału był także czasem prosperity dla krawców, fryzjerów, perukarzy, kupców (zwłaszcza win i wódek), dla restauratorów i cukierników. W miastach zwyczajem stały się bale organizowane dla młodzieży rzemieślniczej i czeladników. Kawalerowie starali się tańczyć z wszystkimi obecnymi pannami, a największym zainteresowaniem cieszyły się córki majstrów. Czas karnawału był również czasem swatania a także czasem zaręczyn i ślubów. Do ulubionych staropolskich rozrywek karnawałowych należały również kuligi, które odbywały się przy dźwiękach muzyki i janczarów. Kulig był prowadzony przez wodzireja od dworu do dworu. W każdym dworze czekała przygotowana uczta i sala do tańca. Gdy goście się najedli, napili, ogrzali i wybawili, ruszali w dalszą drogę zabierając ze sobą, nierzadko siłą, przynajmniej jednego z domowników, tak więc do kolejnych odwiedzanych dworów zjeżdżała się coraz większa grupa, coraz mocniej rozbawionych gości. Zarówno w miastach jak i na wsi najhuczniej obchodzono ostatni tydzień karnawału, który rozpoczynał się w tłusty czwartek. Dzień ten upływał przede wszystkim na jedzeniu. Jadłospis uzależniony był od majętności, jednak wszędzie jadło się przede wszystkim tłusto i nigdzie nie mogło zabraknąć pączków i chrustów.

Na Śląsku w ostatnie dni karnawału organizowano babskie combry. Kobiety przebierały się w różne fatałaszki i pod przewodnictwem cieszącej się największym uznaniem kobiety w okolicy, która trzymała w dłoni drewniane zgrzebło, szły od domu do domu zapraszając na bal. Podczas babskiego combra wymyślano różnego rodzaju przyśpiewki, tańczono i pito. Doświadczone mężatki pouczały młode dziewczyny, jak mają postępować z mężczyznami a mężczyźni, których kobiety wpuszczały, po jakimś czasie na salę (ale po uprzednim wykupieniu fantów, jakimi były odebrane im drobne części garderoby) przyśpiewywali: Kiej łostatki, to łostatki, niych sie trzynsom babskie zadki.

Tłusty czwartek był początkiem najbardziej szaleńczych ostatnich dni karnawału, kiedy starano się najeść i napić do syta, wytańczyć, wybawić i wykrzyczeć przed nadchodzącym postem. Bawiono się zatem do upadłego. Na śląskiej wsi, gdzie najdłużej zachowały się tradycyjne obrzędy odbywały się korowody zapustne zwane wodzeniem niedźwiedzia. Niedźwiedziowi, którego obwiniano za wszelkie zło jakie miało miejsce w poprzednim roku, towarzyszył korowód złożony z barwnych postaci - żandarma, leśniczego, śmierci, państwa młodych, cygana, cyganki, diabła i kominiarza. Publicznie oskarżano niedźwiedzia, po czym symbolicznie go zabijano a następnie rozpoczynano zabawy. Uczestnicy korowodu otrzymywali od gospodarzy jajka, z których przygotowano w gospodzie jajecznicę (zwyczaj chodzenia z niedźwiedziem zachował się na niektórych śląskich wsiach do dnia dzisiejszego - grupy kolędników z niedźwiedziem odwiedzają domy sąsiadów i składają życzenia, a tych, których niedźwiedź nie odwiedzi może spotkać nieszczęście).

Pod koniec zabaw ostatkowych w karczmach zbierały się kobiety, które najpierw siadały przy jednym stole, a kiedy już opróżniły kilka kieliszków rozpoczynały swoisty taniec, polegający raczej na rytmicznym podskakiwaniu niż tańczeniu. Taniec ten miał spowodować bujny wzrost lnu i konopi, mówiono więc, że kobiety tańczą na wysoki len i konopie. Mężczyźni natomiast tańczyli na owies, pszenicę i ziemniaki. Na Górnym Śląsku o północy przed nadchodzącym postem urządzano "pogrzeb basów". Instrumenty skropione wódką chowano do futerałów, śpiewając przy tym sparodiowane żałobne pieśni. Czynność tę obserwowali przebierańcy tworzący swoisty orszak żałobny. Następnie podawano biesiadnikom podkurek - tradycyjną potrawę postną, składającą się z mleka, jajek i śledzi.

Bibliografia:

B. Ogrodowska: Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Muza S.A., Warszawa 2005
K. Żygulski : Święto i kultura, IWZZ, Warszawa 1981


PORTAL POWIATU TARNOGÓRSKIEGO
www.tg.net.pl -
www.24.edu.pl - www.gornyslask.net.pl
e-mail | redakcja Portalu Powiatu Tarnogórskiego | reklama na Portalu