Za pozostawieniem kompromisu aborcyjnego

Kolega spoza polityki zwrócił mi uwagę, że moje wczorajsze niegłosowanie w sprawie projektów dot. aborcji może być odebrane jako unikanie zabrania głosu. To paradoksalne, gdyż dziś trafiało do mnie wiele gratulacji za taką postawę. Dziękuję za nie, choć są przesadzone, gdyż co to za odwaga - wiadomo, że nie popieram postulatu aborcji na żądanie i chyba nikogo to nie zaskoczyło.
Platforma Obywatelska zawsze deklarowała się jako partia będąca zwolennikiem zachowania kompromisu dot. aborcji. W tej kadencji złożyliśmy projekt uchwały w tej sprawie (od wielu miesięcy nierozpatrzony), Grzegorz kilka tygodni temu przedstawił pomysł wpisania tego kompromisu do Konstytucji. Nasze stanowisko nie zmieniło się. Niestety w tym tygodniu popełniliśmy straszliwe błędy komunikacyjne.
Gdy procedowane były dwa radykalne projekty - jeden ograniczający wyjątkowe sytuacje, w których aborcja jest dopuszczalna i drugi pozwalający na nią bez ograniczeń do 12 tygodnia ciąży - powinniśmy (w mojej ocenie) głosować za odrzuceniem obu projektów w pierwszym czytaniu. Mogę sobie jeszcze wyobrazić sytuację, że głosujemy za skierowaniem obu do prac w Komisji (ponieważ to projekty obywatelskie), ale z wyraźnym zastrzeżeniem, że będziemy przeciw tym rozwiązaniom, gdyby wróciły pod obrady Sejmu (pewnie by nie wróciły, a PiS "zakopałby" w Komisji).
Stanowisko zapropowane przez Klub (chyba pod wpływem jego liberalnego skrzydła) - odrzucenie skrajnie konserwatywnego projektu, a skierowanie do prac ultraliberalnego - było bardzo niefortunne...
W tej sytuacji uznałem, że najlesze będzie niegłosowanie nad oboma projektami (oczywiście nie udawałem, że nie mogę być na sali np. z powodu choroby - brałem udział w pozostałych głosowaniach). Uważam, że taka postawa pokazuje zarówno moje poglądy (oczekiwanie zachowania obecnych rozwiązań dot. aborcji; co jak sądzę pozostaje stanowiskiem PO), a ponadto najmniej zaszkodzi Platformie, która mam nadzieję wyjdzie z niefortunnego przekazu, który wybrała w tej sprawie.
Chyba podobnie uznała większość koleżanek i kolegów z PO, którzy również nie wzięli udziały w tych głosowaniach (takie mam wrażenie, bo oczywiście z wszystkimi na ten temat nie rozmawiałem).


Tarnogórscy bohaterowie 2017 r.

Koniec roku sprzyja podsumowaniom, plebiscytom na najważniejsze wydarzenia czy postaci roku. Rok 2017 był wyjątkowy w historii Tarnowskich Gór i co najmniej kilka osób zasłużyło w nim na choćby symboliczne uhonorowanie.
*
Na pewno na miano człowieka nie tylko roku, ale przynajmniej dekady (jak nie szerzej...) zasłużył Zbigniew Pawlak. Każde dzieło jest efektem pracy zespołowej, ale w przypadku naszego wpisu na Listę UNESCO nikt nie ma wątpliwości, kto był motorem napędowym przedsięwzięcia, kto włożył w nie najwięcej pracy.
*
Zespołową grą jest także piłka nożna. Wiele osób zarówno na boisku, jak i wokół niego, przyczyniło się do awansu Gwarka Tarnowskie Góry do III Ligii. Doceniając grę piłkarzy (z ich kapitanem Dawidem Jarką, który jest przecież liderem strzelców w III Lidze), czy też to jak prezes Marek Porada zorganizował funkcjonowanie klubu, wydaje się, że gdyby chcieć wskazać jedną osobę, która symbolizowałaby sukces tarnogórskich piłkarzy byłby to ich trener – Krzysztof Górecko. Zatrudniony w Tarnowskich Górach po to, aby osiągnąć dwa awanse, połowę zadania już zrealizował i pewnie wkrótce (jak nie w tym roku to w przyszłym, czy następnym) wejdzie z Gwarkiem do II Ligii.
*
Rok 2017 upływał także w Tarnowskich Górach pod hasłem #niechsięnieudarzy. To niesamowite jak pani doktor Beata Poprawa porwała do słusznej idei stworzenia w naszym mieście oddziału antyudarowego mnóstwo osób, jak niesamowicie szybko udało się zebrać środki na jego wyposażenia, a także co chyba ważniejsze – rozpowszechnić profilaktykę anty udarową. Po prostu zapalić ludzi do wspólnego działania w szczytnym celu.
*
Myślę, że te wymienienie tych trzech osób przypomina, co w ub. roku działo się najważniejszego w naszym mieście.


2017/2018

No i kończy się 2017 rok. Na świecie trudny, w polityce krajowej podobny do poprzedniego – nadal przekonywaliśmy się, że kłamstwo i bezczelność mogą triumfować. Ale jestem przekonany, że w 2018 zaczniemy proces odsuwania szkodników z PiS-u od wpływu na losy Polski.
*
W Tarnowskich Górach w 2017 r. przeżywaliśmy piękne chwile – Gwarek awansował do III ligi, w której radzi sobie świetnie. Wpisano nas na Listę UNESCO, chyba już nie będzie nam dane przeżywać ważniejszej chwili! Czy zaczniemy wykorzystywać ten wpis (bo przez pół roku jeszcze raczej trudno było to dostrzec)? Mam nadzieję, że do tego dojdzie!
*
W 2017 r. cieszyły nas również sukcesy polskich sportowców. Zapewne podobnie będzie w 2018 – na zimowych Igrzyskach Olimpijskich i piłkarskich mistrzostwach świata.



Radości, spokoju i wzajemnej życzliwości




Piłkarskie Oskary Gwarka

Krzysztof Górecko, trener TS Gwarek Tarnowskie Góry podczas wczorajszej imprezy „Piłkarskie Oscary Gwarka”: „III liga jest bardzo fajna, ale II jest jeszcze fajniejsza...” Tego się trzymamy! Dziękuję za wspaniałe emocje, których dostarczyliście w tym roku i czekam na kolejne wiosną!


Żenujące słowa Prezydenta

Fragmenty wystąpienia Prezydenta Dudy dotyczące historii i patriotyzmu poprawne (choć Andrzej Duda mówiący o wartościach....). Z zażenowaniem słuchałem jednak jak Prezydent RP (zarówno na początku, jak i pod koniec wystąpienia) patriotyzm i poczucie dumy z polskości przeciwstawiał duchowi wspólnotowemu, proeuropejskiemu... A próba pokazania jakiegoś podobieństwa pomiędzy zaborami, a pracą instytucji europejskich... Żenada panie prezydencie Duda...
Bardzo dużo kultury wymagało od posłów opozycji spokojne wysłuchiwanie tych głupot.


Kolonialne podejście ministra do Śląska

Minister Tchórzewski z okazji Barbórki zbeształ śląskie samorządy, za to że zbyt dużo terenów przeznaczają pod budowę domów, więc on nie ma gdzie uruchomić nowej kopani węgla. Potworna głupota i arogancja...
Chyba nie spodziewał się zdecydowanej krytyki ze strony katowickiego abp Wiktora Skworca, który podkreślił, że surowce muszą być wydobywane rozumnie, ”z troską o ludzi i środowisko”, a sam węgiel powinien być wykorzystywany w taki sposób, żeby nie być źródłem śmiertelnego smogu.
„Proces industrializacji już dawno na Górnym Śląsku osiągnął apogeum i teraz wraz z wyczerpywaniem się złóż i odkrywaniem nowych źródeł energii następuje proces odwrotny” – wskazał górnośląski hierarcha.
Mądre słowa, które powinny wstrząsnąć bezmyślnym ministrem, który chciałby dla Śląska losu „wewnętrznej koloni”.
PS.
Już pomijając fakt, że skoro chcą otwierać nowe kopalnie, to po co zamykają KWK „Makoszowy”..?


strona :  1 |  2 |  3 |  4 |  5 |  6 |  7 |  8 |  9 |  10 |  11 |  12 |  13 |  14 |  15 |  16 |  17 |  18 |  19 |  20 |  21 |  22 |  23 |  24 |  25 |  26 |  27 |  28 |  29 |  30 |  31 |  32 |  33 |  34 |  35 |  36 |  37 |  38 |  39 |  40 |  41 |  42 |  43 |  44 |  45 |  46 |  47 |  48 |  49 |  50 |  51 |  52 |  53 |  54 |  55 |  56 |  57 |  58 |  59 |  60 |  61 |  62 |  63 |  64 |  65 |  66 |  67 |  68 |  69 |  70 |  71 |  72 |  73 |  74 |  75 |  76 |  77 |  78 |  79 |  80 |  81 |  82 |  83 |  84 |  85 |  86 |  87 |  88 |  89 |  90 |  91 |  92 |  93 |  94 |  95 |  96 |  97 |  98 |  99 |  100 |  101 |  102 |  103 |  104 |  105 |  106 |  107 |  108 |  109 |  110 |  111 |  112 |  113 |  114 |  115 |  116 |  117 |  118 |  119 |  120 |  121 |  122 |  123 |  124 |  125 |  126 |  127 |  128 |  129 |  130 |  131 |  132 |  133 |  134 |  135 |